W 20. odcinku podcastu Subiektywnie o Polonii gościem prowadzącego był Qrczak – były wieloletni gniazdowy Polonii. Opowiedział o tym jak zaczynał przygodę z Polonią, o ciekawych meczach na których prowadził doping i o tym dlaczego już go nie oglądamy na gnieździe.
3 thoughts on “Subiektywnie o Polonii #20”
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Poloniści | Wielka Polonia Warszawa Online | Konwiktorska 6 | KSP | Warszawska Ferajna | Polonia 1911
Serdecznie pozdrawiam Qrczaka.
Dla mnie jest osobowością. Lubiłem w gnieździe Emila, ale z całym szacunkiem, Qrczak był lepszy ;).
Gniazdowy, to powinien być ktoś, kto posiada na tyle charyzmy, żeby zapanować nad Kamienną. Musi wiedzieć, kiedy zarzucić pieśń skomplikowaną i niełatwą do odśpiewania (wówczas, kiedy ludzie nie są jeszcze zmęczeni), a kiedy proste „Naprzód, naprzód, naprzód Polonia”, kiedy ludzie już nie mają siły, ale prostą piosenkę podchwycą i będą śpiewać „płynąc na oparach”. Musi wiedzieć kiedy przyostrzyć (czasami trzeba – stadion to nie Wersal), a kiedy dać sobie spokój z bluzgami, bo nie ma kogo bluzgać. Musi opieprzyć tych, którzy przyszli na Kamyk, bo tańsze bilety, ale nie chce im się śpiewać, ale w taki sposób, żeby nie poczuli się poniżeni, bo więcej nie przyjdą.
Kłania się nisko stary bywalec i aktywny „śpiewak” z Kamyka z czasów, kiedy Qrczak rządził w gnieździe. Teraz już jestem za stary, żeby drzeć ryja (gardło nie daje rady), stąd przeniosłem się na A2. Ale pamiętam…
Pomysł, aby jeszcze raz poprowadzić doping wraz z Emilem jest świetny. Dajcie czadu, jak za dawnych lat…
Powiem tak.
Zdarza mi się pomijać wywiady z piłkarzami, konferencje pomeczowe, nawet skrót spotkań kolejki ligowej.
Ale jeśli chodzi o podcast to żadnego odcinka nie ominąłem i co tydzień wyczekuję.
Dobra robota.
Dziękuję.
Kultura, charyzma. Wsparcie dla drużyny, wyczucie, co w którym momencie zarzucić.
Dla mnie wzór „gniazdowego”.
Powrót na gniazdo, jak najbardziej jestem za.
Pozdrowienia.